Jak obecnie wygląda reklama dla przedsiębiorców, dla których pracujemy? Waga informacji „blogowych”. Nasza metodologia budowy i zasilania treściami serwisów internetowych

Reklama w Internecie – jak to wygląda naprawdę?

Obecnie, najczęściej nacisk kładzie się na akcje reklamowe a strony www traktuje się jak landing pages. W takim modelu liczą się różne wskaźniki, a cała odpowiedzialność za konwersję spoczywa na przedsiębiorcy.

Takie działanie pozwala w sprytny sposób przemycić przekaz mówiący, że przemysł internetowy robi wszystko dobrze, bo dostarcza „traffic” i ”leady”. Jednak te metody rozliczania efektów najlepiej sprawdzają się w handlu on-line, czyli tam gdzie reklama i sprzedaż odbywają się w Internecie. Ale jeśli reklama jest w Internecie a transakcje poza nim, to przemysł internetowy nie oferuje takiego rozwiązania. Przedstawia wymówkę, że nie może kontrolować efektów, podczas gdy istnieje sposób, aby sprawdzić efektywność reklamy u takiego przedsiębiorcy w sposób niebudzący wątpliwości. Wystarczy, że umieści nowy, osobny (nie umieszczony w żadnych innych materiałach reklamowych) numer telefonu i adres e-mail na swoim nowym serwisie internetowym. Miarą skuteczności reklamy jest wtedy ilość wiadomości e-mail i połączeń telefonicznych, przekładających się na zrealizowane zlecenia. Jeśli jednak przedsiębiorca zgodzi się na zakup reklamy niedopasowanej do swojego typu biznesu i nie ma z tego pożytku, to wina leży po jego stronie, ponieważ nie wykorzystał „leadów” dostarczonych przez reklamodawcę.

W ten sposób przemysł internetowy umywa ręce i nie bierze odpowiedzialności mówiąc „musicie się bardziej postarać”. To forma radosnej twórczości, bo w ogóle nie są brane pod uwagę negatywne skutki takich działań jak popsucie wizerunku firmy jako spamera, dostarczanie (a raczej wpychanie na siłę) treści niezamawianych, niedopasowanych do oczekiwań klientów, przyciąganie przypadkowych, niedoinformowanych klientów i inne straty, które może przynieść reklama (tak, szkoda z reklamy to nie tylko zmarnowany budżet na nią przeznaczony, może również wystąpić zaburzenie funkcjonowania całej firmy!).

Co więc ma robić przedsiębiorca (jak działać), aby przyciągać klientów, na których najbardziej mu zależy?

Paradoksalnie blogi, których się nie pozycjonuje ani nie reklamuje mają większą silę przyciągania, ponieważ mechanizmy wyszukiwarek dbają i promują twórców oryginalnych treści, którzy nie próbują sztucznie wpływać na wyniki wyszukiwania. Jednakże trzeba wiedzieć jak je prawidłowo prowadzić. Ponadto, struktura bloga utrudnia łatwe i przejrzyste dotarcie do treści. Często też trzeba się domyślić, czy autor bloga pisze, żeby dzielić się wiedzą czy żeby zaprosić potencjalnych klientów do obsługi.

Na podstawie naszego wieloletniego doświadczenia widać wyraźnie jaką moc mają klasyczne serwisy internetowe, których nie trzeba nigdzie reklamować ani pozycjonować a jedynie systematycznie zasilać (publikować na ich łamach) świeżymi, aktualnymi i wartościowymi dla potencjalnych klientów treściami – Informacjami Pożądanymi (Information Desired).

I my tej całej mocy nie sprzedajemy w formie obietnic tylko mówimy: „Przekonaj się jak ta moc dla Ciebie zadziała a potem zapłać, jeśli chcesz ją utrzymać w dłuższej perspektywie”.

 

Content zdjecie